|
Polska dostała prawa do organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Jak będą wyglądały "nasze" mistrzostwa? Czy się odbędą, na jakich stadionach? Przecież Polska to prawie pustynia pod względem infrastrukturalnym w porównaniu z krajami starej UE, tej sprzed 1 V 2004 roku. Nie ma u nas rzeczy najważniejszych: infrastruktury komunikacyjnej, stadionów oraz hoteli. Czy plany i dobre chęci wystarczą na Euro 2012?
Na papierze, renderingach komputerowych, modelach 3D czy makietach stadiony wyglądają pięknie. Kiedy trzeba zrealizować ambitne projekty jest już znacznie gorzej - mamy festiwal przeszkód a nie stadion. Zawsze znajdą się jacyś kupcy, których trzeba będzie wysiedlić z korony stadionu przeznaczonego do przebudowy. Zawsze znajdzie się jakiś minister, który stwierdzi że Baltic Arena jest zaplanowana ze zbyt dużym rozmachem i trzeba ją odchudzić o kilka tysięcy miejsc, nawet jeśli przez to nie spełni warunków UEFA. Czasem jak sobie o tym myślę, zadaję sobie pytanie: Czy my zawsze musimy sobie nawzajem podkładać nogi? Minister Sportu nie może przecież w IV RP zaakceptować dużego stadionu w Trójmieście, bo posądzony by został o rozdawnictwo pieniędzy albo o popieranie jednego miasta przeciw drugiemu. U nas Minister musi być ważny i placem wskazywać - to źle, tamto niedobrze... dla zasady, żeby się pokazać. Tymczasem trzeba się zaangażować i pomóc miastom w znalezieniu strategicznych inwestorów w infrastrukturę sportową lub/i odpowiednio preferencyjne kredytowanie... Kolejna sprawa to komunikacja a właściwie jej brak. Mamy niby drogi, koleje i lotniska ale ich stan nijak nie przystaje do tak wielkiej imprezy jaką jest Euro. Jak wygląda budowa w Polsce? Opisze przykład z Krakowa gdzie mieszkam. Postanowiono wybudować estakadę w miejscu, gdzie do tej pory było rondo. Wszystko pięknie, projekt, wykonawca, krótki i wykonalny termin oddania budowy... Szkoda tylko, że przed rozkopaniem całego ronda nikt nie pomyślał o uzyskaniu pozwolenia na budowę... Rezultat? Zakorkowana północna część miasta pół roku dłużej niż planowano i podobne opóźnienie zakończenia inwestycji. Inna krakowska inwestycja - przebudowa Ronda Mogilskiego (kluczowe miejsce w centrum miasta). Wiedzeni przepisami prawa o zamówieniach publicznych urzędnicy tak bardzo pragnęli wybrać najtańszą ofertę, że zapomnieli zapewnić sobie możliwości rozwiązania umowy przed czasem w wypadku, kiedy oferent nie zacznie nawet budowy... I w ten sposób wygrał przedsiębiorca turecki, którego jedyną aktywnością było wycięcie drzew w okolicy i postawienie paru płotów. Jako, że umowa nie przewidywała terminów oddania poszczególnych etapów inwestycji, a jedynie termin oddania całości prace stały przez dwa lata, bo Turek się rozmyślił. Może do 2012 nowy wykonawca upora się z tą inwestycją. Baza noclegowa dla setek tysiecy kibiców. Nie ma się co oszukiwać - to co mamy w tej chwili to o wiele za mało a duża część naszych miejsc noclegowych nie ma odpowiedniego standardu. Potrzeba będzie znacznie rozbudować bazę noclegową, ale również gastronomiczną (nie wszyscy kibice zadowolą sie hot-dog'iem kupionym w budce przy stadionie). Miejmy tylko nadzieję, że na przeszkodzie nie staną braki planów zagospodarowania przestrzennego i brak materiałów budowlanych zawłaszczonych przez budownictwo mieszkaniowe. Ja osobiście czarno widze Euro 2012 w naszym kraju. Jeśli jesteś większym optymistą, interesujesz się przygotowaniami do tej wielkiej imprezy, masz swoje zdanie na ten temat - przedstaw je na forum internetowym w całości poświęconym tej tematyce! |