Menu główne

string(102) "INSERT INTO #__redirection (oldurl, newurl, Itemid) VALUES ('', 'index.php?option=com_frontpage', '1')" Start
Wszystkie wpisy
Ostatnio dodane
Często czytane
Spis treści
Kontakt

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!

Web Directories

Katalogi stron internetowych - PKS
Start arrow Spis treści arrow Turystyka arrow Wspomnienia z półwyspu Krymskiego
Wspomnienia z półwyspu Krymskiego
Turystyka
07.08.2007.

Zamówiłem czebureki. Nie wiem, co to dokładnie, ale chyba coś z kuchni tatarskiej. Kelner z dumą przyjął zamówienie, czy to dlatego, ze wybrałem danie dla odważnych? czy dlatego, ze  dobrze wymówiłem jego nazwę. Korzystając z czasu potrzebnego kucharzowi na przygotowanie potrawy, rozłożyłem na stole mapę Krymu, by przypomnieć sobie wszystkie ciekawe miejsca, które odwiedziłem.

 

            Półwysep znajdujący się na południu Ukrainy zwany półwyspem Taurydzkim, zrobił na mnie wielkie wrażenie. Początkowo miałem dość duże obawy co do tego wyjazdu, ponieważ nie wiedziałem o tym regionie nic ponad to, że leży nad Morzem Czarnym oraz, że politycznie stanowi autonomiczną republikę, przynależącą do Ukrainy. Na dodatek nie znałem ani rosyjskiego ani ukraińskiego, a raczej tylko w tych językach można się tu porozumieć. Na szczęście Krym okazał się miejscem niezwykle przyjaznym i przede wszystkim przepięknym, a angielsko-polskim połamańcem wzbogaconym o rosyjskie „da” udało mi się dogadać

            Zauroczyły mnie malownicze piaszczyste plaże i skaliste zatoki. Opalanie przyniosło boskie efekty, co zauważyła nawet pani w recepcji mojego hotelu. Linia brzegowa tej krainy jest doprawdy nie zrównana. Jednakże największe wrażenie zrobiło na mnie pewne słone jezioro na jakimś stepie na zachód od Sewastopolu. Z uśmiechem też wspominam chodzenie po tajemniczych jaskiniach, których jest w tym rejonie mnóstwo. Wspaniałym duchowym przeżyciem stało się dla mnie zwiedzanie ruin ormiańskiego klasztoru.

            O dziwo na Krymie jest pełno zabytków. Są to tatarskie meczety, średniowieczne twierdze, czy pozostałości po antycznej cywilizacji greckiej. Oprócz Sewastopolu odwiedziłem takie miasta jak: Kaffa, Symferopol, Bakczysaraj. Wycieczkę na Krym zakończyłem w Jałcie. Miałem jeszcze ochotę zobaczyć tutejszy ośrodek delfinoterapii, a trzeba wiedzieć, ze w Jałcie jest jedno z najlepszych delfinariów na świecie. Niestety niedługo odjeżdża mój autobus, więc starczyło mi czasu jedynie na krótki pobyt w lokalnej restauracji.

            Kelner przyniósł czebureki. Byłyby one raczej nieciekawe, gdyby nie nadzienie z wołowiny, cebuli i pieprzu. Dałem kelnerowi większy niż zwykle napiwek, poklepałem się po brzuchu i poszedłem w stronę autobusu.

Zmieniony ( 08.08.2007. )
 
« poprzedni artykuł